Artykuł oryginalnie został opublikowany na tej stronie.

"SOR wyłączony na kilka godzin, bo ktoś zakaszlał". Lekarze o pacjentach, którzy umierają przez brak jasnych wytycznychPoznań. Noc z poniedziałku na wtorek. W kilkusettysięcznym mieście przyjmuje tylko jeden szpitalny oddział ratunkowy. Reszta została zamknięta na czas dezynfekcji, bo przebywały w nich osoby z podejrzeniem koronawirusa. Karetki z pacjentami w stanach nagłych nie mają więc dokąd jechać, albo czekają w kolejce na oddział, który nie wstrzymał przyjęć, ale pracuje już resztką sił. „Daleko idąca ostrożność czy przedwczesna panika? Brak jasnych procedur czy kryzys kompetencyjny?” – pytają medycy i apelują, by uaktualnić opracowane wytyczne, w…