Artykuł oryginalnie został opublikowany na tej stronie.

Sudecki GOPR rozpoczął nabór na ratowników ochotników. To wymagający wolontariat, przygoda, ale też obowiązki. W grupie opiekującej się sporym terenem, bo aż po granicę z województwem opolskim służy 140 ochotników i 14 ratowników zawodowych.

-Egzamin na kolejnych kandydatów rusza wiosną i będzie wymagający – mówi Łukasz Pokorski – naczelnik Sudeckiej Grupy GOPR:

Egzamin odbędzie się 21 i 22 marca w Masywie Śnieżnika. Obszar działania grupy to Sudety Środkowe i Wschodnie. Po zdanym egzaminie wstępnym przyszli ratownicy przyjmowani są na staż kandydacki, który trwa od 2 do 5 lat. Pełnią dyżury w stacjach ratunkowych i uczestniczą w szkoleniach.
W ich trakcie zdobywają umiejętności m.in. z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy, poszukiwań osób zaginionych, ratownictwa ścianowego, jaskiniowego, ewakuacji z drzew, konstrukcji i kolei linowych, a także wspinaczki i technik linowych. Uczą się również jazdy pojazdami terenowymi, skuterami śnieżnymi i współpracy z załogami śmigłowców.

-Bycie ratownikiem ochotnikiem to nie tylko przygoda, ale też wyzwania i obowiązki – mówi Łukasz Pokorski – naczelnik sudeckiej grupy GOPR:

Gdy zostaje się ratownikiem ochotnikiem, w ciągu roku trzeba wypracować co najmniej 120 godzin społecznych, przez które musi dyżurować i być dostępny ochotnik. W rzeczywistości ochotnicy Grupy Sudeckiej wypracowują od 300 do 400 godzin rocznie, a najbardziej zaangażowani, a za razem rekordziści – tysiąc.