Artykuł oryginalnie został opublikowany na tej stronie.

W połowie stycznia br. ekipa ambulansu z lekarzem podjechała na sygnałach pod szlaban wjazdowy Szpitala Uniwersyteckiego im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze. Gdy portier nie otworzył szlabanu, lekarz go wyłamał. Teraz policja i prokuratura sprawdzają, czy z powodu opóźnienia nie było zagrożone życie i zdrowie przewożonej pacjentki.