Artykuł oryginalnie został opublikowany na tej stronie.

Umiejętność udzielania pierwszej pomocy każdy kierowca powinien wynieść z kursu nauki jazdy. Kierowcy autobusów przechodzą odpowiednie szkolenia co pięć lat, ale dyrektorzy MPK w Legnicy poszli jeszcze dalej. Każdy pracownik, który w tej firmie przewozi pasażerów, musiał przejść… kurs ratownika.

– Wszystko zaczęło się od naklejek, które dwa lata temu pojawiły się w naszych pojazdach – wyjaśnia Mirosław Serafin, kierownik działu przewozów. – Na pomysł wpadło szefostwo firmy, instalując w autobusach instrukcje pierwszej pomocy. Już w wielu przypadkach została ona wykorzystana przez pasażerów bądź kierowców. Każdy z naszych kierowców jest przeszkolony w udzielaniu pierwszej pomocy i kilka takich przypadków miało miejsce.

Zdzisław Bakinowski, dyrektor firmy uważa to za świetną inwestycję, bo w ciągu dwóch lat taka wiedza przydała się już wiele razy. Jeden z kierowców – żeby uratować mężczyznę leżącego na przystanku – musiał nawet zapanować nad tłumem pasażerów.
– Pan był faktycznie w stanie upojenia alkoholowego i miał rozbity nos. Stwierdziłem u niego puls, oddycha, zabezpieczyłem jego ciało. Jest to naprawdę trudne, bo pasażerowie posiadają bilety i chcą, abym kontynuował jazdę, bo spieszyli się do domów z pracy, z zakupów itd. – relacjonuje Bogusław, kierowca z dwunastoletnim stażem

Pracownicy legnickiego MPK podkreślają również znaczenie porozklejanych w autobusach instrukcji udzielania pierwszej pomocy. Chodzi o ty, by pasażerowie w czasie podróży mogli się uczyć z piktogramów jak skutecznie ratować życie.